Widz robi Kuchenne Rewolucje czyli Transformacja Agile po omacku

utworzone przez | Maj 25, 2019 | Scrum | 0 komentarzy

Czy program Kuchenne Rewolucje może poprowadzić ktoś, kto obejrzał kilka odcinków i przeczytał książkę kucharską? A czy Transformację Agile przeprowadzi ktoś, kto przeczytał książkę o Scrum? Do tego wpisu zainspirował mnie uczestnik wczorajszego szkolenia Professional Scrum Product Owner. Ten wpis jest nawiązaniem i rozwinięciem wpisu Kuchenne rewolucje, czy po prostu Agile Coaching? z 2011 roku. Czas leci a wpis nadal aktualny. To co się zmieniło, to dziewczyna jest teraz żoną ;)

Kuchenne Rewolucje a Agile Coaching

Najpierw podsumujmy co program Magdy Gesler “Kuchenne Rewolucje” ma wspólnego z Agile Coaching i Transformacją do Agile. Spójrzmy na schemat każdego odcinka.

  1. Degustacja — Magda Gesler zamawia potrawy z karty i sprawdza smak, kompozycje i podanie. Ten etap może się skończyć pytaniem “dlaczego tym ludzi karmicie?”
  2. Kuchnia — sprawdźmy w jakich warunkach i jak potrawy są przyrządzane
  3. Rozmowa z właścicielem — Magda Gesler pyta o sytuację restauracji i właściciela, kontekst rynkowy, finanse
  4. Zadanie dla zespołu — Magda Gesler daje zadanie zespołowi, obserwuje jak pracują i sprawdza jakie są efekty tej pracy. Jeśli nie ma pracy zespołowej konieczny jest team building.
  5. Propozycje i wdrożenie zmian — Magda Gesler proponuje zmiany ustawienia, wyglądu i menu restauracji, uczy nowych technik
  6. Powrót — po pewnym czasie Magda Gesler wraca, żeby sprawdzić czy zmiany są trwałe i czy transformację mozna uznać za udaną

A jak wygląda Agile Coaching? Agile Coaching może być częścią Transformacji do Agile albo zaangażowaniem Agile Coacha do usprawnienia konkretnego obszaru organizacji kiedy są problemy. Ktoś próbował zrobić Transformację do Agile i nie wyszło, albo projekt, który miał być Agile nie dojedzie na czas. Do kogo wtedy zadzwonisz? Do Agile Coacha.

  1. Chcę zobaczyć produkt — jeśli ktoś mówi, że robi coś Agile, to zgodnie z Manifesto for Agile Software Development “podstawową miarą postępu jest działające oprogramowanie”
  2. Sprawdzam proces, narzędzia i środowisko — co się dzieje w Jira albo na tablicy, czy są narzędzia Continuous Integration, czy jest wspólne repozytorium kodu i jak wyglądają tam zmiany, gdzie siedzą ludzie z zespołu, czy Product Owner jest dostępny, czy są tablice i miejsce do spotkań, czy framework Scrum jest przestrzegany, może pełen assessment itd.
  3. Rozmawiam z managerem lub dyrektorem — pytam jak wygląda sytuacja, jak działa organizacja, ustalamy cel
  4. Obserwuje zespół przy pracy i na wydarzeniach — czy zespół rozmawia ze sobą, czy pomogają sobie, czy skupiają się na celu, czy kończą PBI zamiast zaczynać kolejne, czy integrują kod często, jaka wyglądają testy itd.
  5. Proponuję i pomagam wdrożyć zmiany — tutaj zaczynają się zmiany procesum, zespołu, produktu, organizacji. Zaczynają się mentoring, coaching, consulting. Kiedy są wystarczająco dobre efekty, albo cel został osiągnięty zespół powinien zacząć dobrze pracować samodzielnie.
  6. Wracam za jakiś czas i sprawdzam czy zmiany zostały wprowadzone i odnoszą skutek

Jak widać podobieństw jest bardzo dużo i czasem też można powiedzieć “dlaczego tym g$#@ ludzi karmicie?” albo “czy ktoś tutaj umie gotować?” albo “dlaczego zakładacie restaurację jak nie macie o tym pojęcia”

Jak to bywa na szkoleniach ze Scrum czasem poruszamy kwestie Transformacji do Agile. Jeden z uczestników narzekał na podejście do transformacji w jego firmie. Pytał jak to zazwyczaj wygląda. Opowiedziałem metaforę z “Kuchennymi Rewolucjami”. Odpowiedział na to “A teraz sobie wyobraź, że to wszystko robi ktoś kto przeczytał jedną książkę o Agile i nigdy tego nie widział”. Kurtyna opada.