Latest posts by Krystian Kaczor (see all)

Czy nadgodziny dowiozą na czas?

by | Paź 1, 2020 | Artykuły, Scrum | 0 comments

Do tej pory poruszenie wśród managerów wywoływały doniesienia o skróceniu tygodnia pracy w zagranicznych firmach. Wczoraj poruszenie wywołała informacja o 6‑dniowym tygodniu pracy w CD Projekt. Czy nadgodziny na pewno spowodują dostarczenie Cyberpunka na czas? Empiryzm pokaże, ale można się zastanowić nad kwestią nadgodzin.

Z czego wynikają nadgodziny?

Powodem oczywistym jest to, że mamy jakiś termin, na który musimy zdążyć, ale to nie jest przyczyna całej sytuacji.

  1. Osoby spoza zespołu szacują wielkość pracy do wykonania.
  2. Managerowie zobowiązują się za zespół bez konsultacji z zespołem.
  3. Kultura organizacyjna nie pozwala na sprzeciw — nikt nie powie, że się nie da.
  4. Watermelon project — raportujemy cały czas, że jest zielono, a wszyscy wiemy, że jest czerwono.
  5. Brak zarządzania wydaniem i ryzykiem — późno budzimy się, że jest problem z dostarczeniem.
  6. Scope creep — zakres rośnie, ale nikt tego nie pilnuje.
  7. Złe zarządzanie ryzykiem i zostawienie największych ryzyk na sam koniec — walka z trudnymi problemami kiedy czas się kończy.
  8. Złe planowanie i monitorowanie pracy — duży luz na początku, a potem szalone tempo.
  9. Podejście fixed scope & time — pomysł, że da się dostarczyć określony zakres na określoną datę.
  10. Planowanie z założeniem, że nadgodziny muszą być.
  11. Zespół obiecuje, że z nadgodzinami zdąży na czas (podejrzane)
  12. Unikalna szansa biznesowa.
  13. Kultura organizacyjna — nie zostajesz dłużej, to chyba nie zależy Ci na firmie.

Czy nadgodziny są złe?

Można powiedzieć, że generalnie korzystanie z nadgodzin jest oznaką jakiegoś problemu, a nawet dysfunkcji. Niekoniecznie od razu korzystanie z nadgodzin jest złem. Możemy znaleźć sytuacje i kontekst biznesowy, gdzie będzie dobre uzasadnienie nadgodzin jako takich.

Konsekwencje niedostarczenia produktu na  określoną datę mogą być bardzo poważne. Od niezadowolenia klienta przez utratę szansy biznesowej, utratę pieniędzy, kary umowne, kończąc na bankructwie całej organizacji. Kiedy na jednej szali położymy korzystanie z nadgodzin, a na drugiej konsekwencje, obraz już nie jest taki czarno-biały.

Zaraz po zasadności, kolejnym aspektem jest częstotliwość korzystania z nadgodzin. Jeśli zawsze planujemy tak, że wychodzą nadgodziny, to znaczy, że organizacja nie uczy się. Nie wyciągnęliśmy wniosków z wcześniejszej sytuacji, więc nic dziwnego, że ta sytuacja się powtórzy. Jeśli zdarzają nam się nieplanowane sytuacje wyjątkowe i nie czujemy się z tym dobrze, to można uznać, że problem jest niewielki. Zostanie po godzinach w piątek albo przyjście do pracy w weekend, kiedy jest wdrożenie, może się zdarzyć. Kilka tygodni nadgodzin i całe weekendy to już poważny problem, który się zemści, ale o tym w konsekwencjach.

Pewnym wyjątkiem od reguły są startupy. Na pewno znasz historie z początków Netflix, Apple, Google, gdzie pierwsze zespoły spędzały każdą wolną chwilę poza snem na pracy nad produktem. Jednak tutaj stawka jest bardzo wysoka. To być albo nie być organizacji. Budżet jest ograniczony i mamy tylko jedną próbę. Poza tym członkowie zespołu to często założyciele, a przynajmniej udziałowcy. Ich ciężkie trudy i długie godziny zostaną wynagrodzone wzrostem akcji, które posiadają. Równie ważnym aspektem jest zaangażowania i pasja, którą wkładają w produkt, co powoduje, że pracują w nadgodzinach z własnej woli.

Z punktu widzenia Scruma sprawa jest jasna, co widać już na pierwszym załączonym do posta obrazku. Nie zalecamy nadgodzin. Zalecamy stałe tempo utrzymywalne w dłuższym okresie czasu (sustainable pace).

Znam takie firmy, gdzie w wyniku złych doświadczeń nadgodziny są po prostu zabronione. U jednego klienta w Szwecji manager pilnował, żeby każdy wyszedł o 17:00.

Konsekwencje nadgodzin

W pracy kreatywnej istotna jest zdolność do skupienia i jasnego myślenia. Często trzeba mieć z tyłu głowy wiele zależnych wątków. Bezpośrednio na myślenie wpływa nasz stan fizyczny i psychiczny. Jeśli nie odpoczywamy w odpowiedniej jakości i ilości, jakość myślenia spada.

Pojawiają się następujące konsekwencje:

  1. Obniżona kreatywność.
  2. Dłuższy czas podejmowania decyzji.
  3. Więcej popełnionych błędów.
  4. Większa tendencja do konfliktów.
  5. Spadek motywacji i morale.
  6. Stany depresyjne.
  7. Zwiększone ryzyko urazów przez mniejszą uważność i dłuższy czas reakcji.

Jak te konsekwencje przekładają się na produkt? Produkt powstaje wolniej. Pojawia się wiele błędów, które trzeba naprawić, a z niektórymi i tak wydać produkt. Zatem jakość spada. To, czy uda się osiągnąć deadline, nadal jest pod znakiem zapytania. Proste równanie matematyczne w Excelu nie da odpowiedzi. Jeśli brakuje nam 200 h, to 200 h nadgodzin rzadko rozwiąże problem.

Patrząc przez pryzmat produktywności, efektów pracy i jakości produktu zrozumiemy dlaczego firmy eksperymentują z krótszym czasem pracy. Eksperymenty pokazują, że przy mniejszej ilości godzin w tygodniu efekty przynajmniej nie obniżyły się, a nawet mogą wzrosnąć.

Oczywiście nie zapominajmy o aspekcie ludzkim. Długotrwałe nadgodziny mogą prowadzić do wyczerpania organizmu. Skrajnym efektem takiego stanu jest karoshi (japońskie określenie na śmierć z przepracowania). Dużo częstszym przypadkiem będzie większy stres, nerwowość i spadek odporności. Jeśli osoby z zespołu nie wezmą urlopu, to skończą na L4. Często też zachorują w trakcie urlopu, bo organizm czekał już tylko na właściwy moment. Na swoim koncie mam już grypę, problemy żołądkowe i zakażenie gronkowcem dokładnie w pierwszy dzień urlopu. Jest ryzyko wywołania bardziej permanentnych konsekwencji dla zdrowia psychicznego, których urlop już nie rozwiąże. To już prosta droga do wypalenia zawodowego.

Długie godziny przy biurku mogą też mieć konsekwencje zmian w postawie ciała, osłabieniu mięśni i wzroku. Może okazać się potrzebna fizjoterapia, żeby takie konsekwencje zniwelować. Bóle kręgosłupa i pleców często się pojawiają w IT. Nieleczone mogą doprowadzić do wypukliny, tak jak u mnie.

W myśl zasady “work hard, play hard”, jeśli planujemy okres intensywnej pracy, to musimy od razu zaplanować okres intensywnego odpoczynku, żeby zbalansować swój stan psychiczny i fizyczny.

Stres i zmęczenie będą miały również wpływ na nasze otoczenie i relacje. Jeśli wracasz do domu po kolejnym 12-godzinnym dniu, to nie będziesz wesoły i uśmiechnięty zaraz po przekroczeniu drzwi, prawda? Kiedy Twoje małe dziecko nie chce iść do Ciebie na ręce, bo nie ufa wujkowi, którego czasem widzi, to nie jest to zdrowa sytuacja.

Jeden kolega po 6‑miesięcznym projekcie dla firmy z wielkiej czwórki wyjechał na 3 tygodnie do spa i mocno się zastanawia, czy drugi raz podjąłby się takiej pracy pomimo bardzo dobrego wynagrodzenia.

Drugi kolega był stawiany za wzór na spotkaniach firmowych i dostawał nagrody za najwięcej zaraportowanych godzin do momentu, kiedy od klienta wywiozła go karetka na sygnale.

Zatem pracodawcy decydujący się na nadgodziny powinni brać pod uwagę zysk kontra koszty, ale też aspekt ludzki i aspekt społeczny. Czy warto?

Podsumowanie

Nadgodziny mają wiele poważnych konsekwencji. W Scrumie zalecamy stałe, utrzymywalne tempo. W Programowaniu Ekstremalnym 40-godzinny tydzień pracy to wręcz twarda zasada. Większa ilość godzin spędzonych na pracy rzadko przekłada się na większą produktywność i jakość produktu. Czasem lepiej zamknąć laptopa i wrócić do tematu kolejnego dnia. Czasem nadgodziny mogą mieć sens, ale każdy powinien samodzielnie zważyć, czy warto.

Mnie też zdarzają się nadgodziny, ale staram się ich unikać. Książka “Scrum i nie tylko” powstała po 8 h u klienta i 120 km jazdy oraz w weekendy. W razie konieczności kompensuję dodatkowy wysiłek wypoczynkiem i czasem z rodziną. Jednak po 30-tce człowiek nie jest niezniszczalny.

Wracając do CD Projektu, nie wiem, co bym zrobił w ich sytuacji, kiedy kolejne przełożenie premiery Cyberpunka nie jest dobrym wyjściem. Właśnie zobaczyłem reklamy z konkretną datą. Nie wiem też, czy w tym produkcie korzystają ze Scruma. Znam kilka relacji i plotki, ale to za mało, żeby oceniać. Nie jest też powiedziane, że przejście teraz na Scrum uratowałoby sytuację. Czas na naukę i zamieszanie spowodowane zmianą mogą być za dużym kosztem. Pozostaje obserwować doniesienia i trzymać kciuki. W końcu to polska firma słynna na całym świecie i najbardziej wartościowa firma na polskiej giełdzie.

Źródła na temat nadgodzin:

  1. http://www.lostgarden.com/2008/09/rules-of-productivity-presentation.html
  2. https://www.infoq.com/news/2011/10/sustainable-pace-how
  3. https://www.circadian.com/blog/item/22–5‑negative-effects-of-high-overtime-levels.html